Polacy w spirali kredytowej

Żyjemy na kredyt. Zobowiązania hipoteczne, zakupy na raty, pożyczki w parabankach, sprawiają, że łączne długi Polaków sięgają miliardy złotych. Dopóki kredyty są brane odpowiedzialnie, nie ma w tym nic złego. Zobowiązania w instytucjach finansowych sprawiają bowiem, że stać nas w życiu na więcej np. na własne mieszkanie. Jednak, gdy zadłużenie wymyka się nam spod kontroli, a wpadnięcie w spiralę kredytową staje się faktem, to wtedy wpadamy w poważne kłopoty.
Jak bardzo zadłużeni są Polacy?
Dane Związku Banków Polskich wskazują, że zadłużenie Polaków jest duże, a sama jego struktura zróżnicowana. Pod koniec 2016 roku obarczonych co najmniej jednym kredytem było ponad 15 milionów obywateli, a średnie zadłużenie Polaków wynosiło niemal 40 tysięcy złotych. Łącznie daje to aż niemal 580 mld długów.
Zadłużenie wykazuje też dynamikę wzrostową. W perspektywie rocznej wzrost ten wynosi około 5% w ujęciu nominalnym. Biorąc pod uwagę rekordowo niską inflację, w ostatnich latach zadłużenie wzrasta także w ujęciu realnym. Statystyki wskazują także na to, że rośnie ilość i suma długów przeterminowanych, czyli niespłaconych w umówionym terminie. W pierwszym kwartale 2017 roku łączne przeterminowane zadłużenie Polaków wynosiło około 23,5 miliardów złotych, by już w IV kwartale 2017 roku było na poziomie 25 miliardów złotych. Wzrost przeterminowanego zadłużenia o 1,5 miliarda złotych (6%), w ciągu kilku miesięcy wskazuję, że problem ze spiralą kredytową w Polsce narasta.


Kto i jak się zadłuża?

Z wysokością przeterminowanych długów bardzo ściśle koreluje płeć. Zdecydowanie większe zadłużenie posiadają mężczyźni, którzy mają ich aż około 19 miliardów, przy około 6 miliardach na koncie Polek. Niestety wciąż ogromnym problemem finansowym, ale także społecznym są niespłacone alimenty od ojców. Średnio dłużnik alimentacyjny zalega blisko 40 tysięcy złotych swojemu dziecku.
W powszechnej świadomości Polaków, to kredyty hipoteczne są najczęstszym powodem posiadania przeterminowanych zobowiązań finansowych. Statystyki pokazują jednak, że jest to dość mylne przeświadczenie. Najczęstszym powodem posiadania przeterminowanych długów są pożyczki, umowy telekomunikacyjne np. niespłacone rachunki telefoniczne oraz kredyty konsumpcyjne. Wysokość zadłużenia jest także powiązana z wiekiem. Najczęściej z długami zmagają się 30- i 40- latkowie, coraz częściej jednak z problemami kredytowymi zmagają się również 20-latkowie, a nawet młodzież, tuż po osiągnięciu pełnoletności.


Jak nie wpaść w długi?

Zadłużenie, a szczególnie to przeterminowane połączone z odsetkami karnymi może wprowadzić dłużnika w ogromne kłopoty. Pamiętajmy jednak, że umiejętnie zaciągnięte zobowiązanie finansowe może przynieść wiele wymiernych korzyści. Różnego rodzaju kredyty zaciągają przecież firmy, wielkie korporacje, a nawet całe państwa i na ogół przynosi to im wiele korzyści. Kredyt umożliwia nam przecież znaczne poszerzenie możliwości konsumpcyjnych. Przykładowo, rzadko którą młodą polską rodzinę stać na kupno domu czy mieszkania bez wsparcia się kredytem.
Jednakże każde potencjalne zobowiązanie finansowe wiąże się z ryzykiem, należy więc dokładnie przemyśleć zaciągnięcie jakiegokolwiek kredytu czy pożyczki. Przede wszystkim należy zachować wzmożoną czujność, ograniczone zaufanie oraz kierować się racjonalnymi przesłankami zamiast emocjami. Podstawowa zasada, którą jednak wciąż zdaje się lekceważyć wielu Polaków, jest nieufanie reklamom. Pożądane jest zaś dokładne czytanie umów (czego nie robi zdecydowana większość z nas) i użycie kalkulatora, by przeliczyć faktyczne koszty pożyczki. Krótko mówiąc, w sprawach finansowych, a szczególnie dotyczących zadłużenia, warto szacować ryzyko i zawsze twardo stąpać po ziemi. Tylko takie podejście zminimalizuje ryzyko wpadnięcie w kłopoty finansowe.


Czym jest spirala kredytowa?

Spirala kredytowa polega na zadłużaniu się w celu spłacenia wcześniej zaciągniętych zobowiązań finansowych. Działa to na zasadzie kuli śnieżnej, po prostu zaciągamy kolejne kredyty, a nasze zobowiązania wciąż rosną. Co więcej, każdy kolejny kredyt coraz trudniej zaciągnąć, ponieważ spada nasza zdolność i wiarygodność finansowa. Z czasem korzystamy więc np. z usług instytucji pozabankowych (parabank) i bardzo wysoko oprocentowanych pożyczek. Jeśli wtedy odpowiednio nie zareagujemy, to skończymy z ogromnymi długami i brakiem możliwości zaciągnięcia jakiejkolwiek pożyczki na ich spłatę.
W spiralę kredytową wpaść łatwo, ze względu na lekkomyślność i przeszacowanie swych możliwości spłacenia zaciągniętych zobowiązań finansowych. W problemy kredytowe wpada się jednak również przez przypadki losowe. Poważny wypadek czy choroba, utrata dobrze płatnej pracy, zmiany prawne i ekonomiczne (np. wzrost kursu franka szwajcarskiego przed kilkoma laty) oznaczać mogą znaczne ograniczenie dochodu i brak zasobów finansowych do spłaty swych zobowiązań finansowych. Na szczęście nawet przed takimi przypadkami można się zabezpieczyć np. poprzez zainwestowanie w solidną polisę ubezpieczeniową, na wypadek poważnej choroby.


Czego nie robić w czasie problemów finansowych?

Jeżeli jednak już mamy poważne problemy finansowe, to wciąż mamy szansę z nich wyjść. Może to być trudne, wymagać wyrzeczeń i cierpliwości, ale co najważniejsze jest to wykonalne.
Podstawa zasada brzmi: Nie zadłużaj się dalej. Przykładowo, jeżeli twoje miesięczne dochody wynoszą 5 tysięcy złotych, a łączne miesięczne wydatki (raty, kredyty, koszty życia) wynoszą 8 tysięcy złotych, to zaciągnięcie kolejnego zobowiązania finansowego w dłuższym okresie doprowadzi tylko do większych kłopotów.
Co równie ważne, nie można także się załamywać swoimi kłopotami. Problemy finansowe, spadek stopy życia, niepewność jutra są źródłem dużego stresu, czy też problemów rodzinnych. Jednakże, szczególnie w tym przypadku należy opracować plan działania i wprowadzić go w życie, a następnie cierpliwie realizować.


Jak wyjść ze spirali kredytowej?

Po pierwsze należy przeanalizować swe dochody i wydatki, a także ocenić pod względem finansowym swój styl życia. Zmiany w swym życiu mogą być trudne, ale mogą też sprawić, że zaoszczędzimy co miesiąc sporą ilość zasobów finansowych. Aby wyjść z problemów finansowych, nasze dochody powinny być po prostu wyższe niż wydatki. Warto pamiętać, że dość często zmniejszenie wydatków jest łatwiejsze niż zwiększenie dochodów. W przypadku problemów finansowych zwiększenie swych dochodów powinno być jednak także priorytetem. Podwyżka, zmiana pracy, mogą także pomóc nam wyjść z problemów finansowych.


W przypadku naprawdę poważnych problemów finansowych i wielkich długów należy rozważyć sprzedaż swoich aktywów. Zamiana mieszkania na mniejsze, czy też sprzedaż swojego samochodu może być nieprzyjemna, czasem jednak konieczna. Jeżeli tego nie uczynimy w porę, to w dłuższej perspektywie i tak możemy utracić nasz majątek i to po dużo niższej cenie. Narastające odsetki, koszty postępowania komorniczego obciążą nas wtedy jeszcze bardziej. Co gorsza, komornik zwykle sprzedaje aktywa pod dużo niższej cenie niż cena rynkowa. Na pierwszej aukcji komorniczej nieruchomości i ruchomości są wystawiane na licytacji po cenie 2/3 oszacowanej wartości, a na drugiej już po połowie oszacowanej wartości. W konsekwencji samochód, który mogliśmy sami sprzedać po cenie 50 tysięcy złotych, może zostać sprzedany na aukcji komorniczej za 25 tysięcy złotych.


Kredyt konsolidacyjny i upadłość konsumencka

Zaciąganie kolejnego kredytu, po to, by móc spłacić wcześniej zaciągnięte zobowiązania to kiepski pomysł. Jednak restrukturyzacja swojego długu jest na ogół świetnym pomysłem. Jeżeli jesteś obarczony kilkoma kredytami, a wysokość miesięcznych rat przekracza twoje możliwości finansowe, to warto zainteresować się kredytem konsolidacyjnym. Kredyt konsolidacyjny przeznaczony jest właśnie na spłatę wszystkich wcześniej zaciągniętych kredytów. Po jego zaciągnięciu dłużnik ma do spłaty tylko jeden kredyt, który na ogół znacznie wydłuża czas spłaty i ma znacznie mniejsze oprocentowanie niż pierwotnie zaciągnięte zobowiązania. Kredyt konsolidacyjny może więc bardzo pomóc wyjść z ciężkiej sytuacji finansowej. Trzeba jednak pamiętać, że banki oferujące taki kredyt, często wymagają zabezpieczenia np. hipotecznego.
W razie wpadnięcia w naprawdę poważną spiralę długów warto także rozważyć możliwość ogłoszenia tzw. upadłości konsumenckiej. Jest to postępowanie sądowe niewypłacalnych osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Upadłość konsumencka polega na umorzeniu części, a nawet całości długów osoby fizycznej. Trzeba mieć jednak świadomość, że w przypadku ogłoszenia takiej upadłości dochodzi do likwidacji części, a nawet całości majątku dłużnika. Uzyskane środki finansowe są zaś przeznaczone na zaspokojenie roszczeń wierzycieli, a plan i sposób ich spłaty ustala sąd.